Mam akwa od roku i na początku robiłam testy co drugi dzień, podmiany co tydzień 30l.dodawałam masę nawozów, każdy na coś innego i wszystkie rybki mi zdychały a o ładnych roślinach przestałam nawet marzyć. Obecnie wodę podmieniam co dwa tygodnie, dodaję tylko zmiękczasz do wody gdyż PH jest szkodliwe nawet dla ludzi;/ i ogólną odżywkę dla roślin. Rybki żyją, roślinki wreszcie zaczynają rosnąć a glony przede wszystkim sinice zaginęły powoli, glony na szybie są czymś normalnym przy źle ustawionym oświetleniu ale wystarczy mieć skrobaczkę i czyścić przy podmianie wody. Uważam, że testy powinno się robić do puki nie ustabilizuje się baniaczka a później nie ma takiej potrzeby,chyba że zacznie dziać się coś niepokojącego.

),czasami jest to kranówka.Wtedy dodaję esklarin jako wspomaganie oraz plantę classic-tę dodaję też do wody z rezerwatu.Restart,czyli wymiana całości wody,odmulanie żwiru oraz inne zabiegi dokonuję co 2-3 lata.Wtedy jednak woda musi "popracować"jakieś 2 dni,a ryby i rośliny koczują w dwóch "setkach".I jakoś to się kręci tak już od ponad 20 lat...