jesteś tutaj: Strona główna » Grupy » Choroby ryb » Forum » Ospa rybia (ichtioftirioza, kulorzęsek, choroba białych kropek)
rejestracja przypomnienie hasła
Choroby ryb

Choroby ryb

Ryba zachorowała? Nie wiesz co to za choroba? Zapytaj, poczytaj.

Grupa otwarta

+ dołącz do grupy96 członków 128 dyskusji

Właściciel

Piotrek

Piotrek
Data utworzenia
06.03.2009

Moderatorzy

Najaktywniejsi członkowie

Anais Anais (59) gucio gucio (33)
Odpowiedz

Choroby ryb

Ospa rybia (ichtioftirioza, kulorzęsek, choroba białych kropek)

06.03.2009, 22:43 Piotrek pisze
user
Wywołuje ją orzęsek Ichthyophthirius multifiliis. Występuje w każdym akwarium a pogorszenie się jakości wody i/lub spadek odporności ryb wywołuje jego inwazję. Jest chorobą niebezpieczną, lecz łatwą do zdiagnozowania i leczenia. Nie leczone ryby giną. Ryby zainfekowane mogą bardzo łatwo zarazić kulorzęskiem inne ryby.

Przenosi się najczęściej wraz z rybami, rzadziej z roślinami. Jeżeli w sklepie zoologicznym zauważymy w jednym z akwariów chore ryby nie kupujmy przez dłuższy czas u w tym sklepie, gdyż w niedługim czasie zakażą się nią inne ryby w innych akwariach. Choroba może się przenieść np. na siatce do odłowu.

* Objawy: białe, kaszkowate kropki najpierw na płetwach, później na ciele ryby.
* ryby są osowiałe, mają słaby apetyt, lub w ogóle nie jedzą
* czasem występuje zwinięcie płetw
* ryby ocierają się o przedmioty

Z każdym dniem kropek jest coraz więcej. Im bardziej zaawansowane stadium choroby, tym trudniej jest wyleczyć ryby.

Leczenie

Nie powinno się oddzielać chorych ryb od zdrowych gdyż ten orzęsek występuje w wodzie i w krótkim czasie zakazi sie cała obsada.
Leczymy najczęściej kąpielą długotrwałą z dodatkiem środków zawierających zieleń malachitową bądź błękit metylenowy w proporcji 10ml/100 litrów wody (2 krople na litr). Poza tym można leczyć rivanolem itp., lecz środki podane powyżej są najskuteczniejsze. Ponadto podwyższamy temperaturę wody do najwyższej jaką tolerują nasze ryby, jednocześnie intensywnie napowietrzać. Kąpiele i podwyższoną temperaturę stosujemy aż do zniknięcia białych plamek.

Uwagi lecznicze

* Należy unikać zbyt szybkiej zmiany temperatury w zbiorniu. Zbyt gwałtowne podwyższanie temperatury powoduje osłabienie ryb i szybszy rozwój pasożyta co jest w przypadku leczenia niekorzystnym zjawiskiem dla chorych ryb.
* Trochę ostrożności! Wszystkie leczenia, do pewnego stopnia są toksyczne nie tylko dla pasożyta ale też i dla ryb - wybitnie osłabiona ryba nie będzie tolerowała leczenia.
* Pierwotniak wytwarza formy przetrwalnikowe, odporne na działanie leków przez 2-3 tygodnie! Profilaktycznie można stosować błękit w proporcjach 2-3 krople na 10 litrów wody.

Zapobieganie

Praktycznie wystarczy tylko utrzymywać dobrą jakość wody i uważać przy zakupie ryb.

Ciekawostka

U samców karasi ozdobnych hodowanych w oczkach wodnych wiosną pojawia się wysypka związana z tarłem. Jest ona podobna do objawów ospy rybiej. Różnica polega na umiejscowieniu 'wysypki' tylko na głowie.


04.04.2009, 20:23 Ensis pisze
user
W moim poprzednim akwarium rybki na to zachorowały. Zorientowałem się dopiero, gdy zaczęły padać Neony (chyba były najmniej odporne) Zieleń malachitowa i podniesienie temperatury dość szybko sobie jednak poradziły, ale niestety zdechły wszystkie Neony (wtedy miałem 6). Prawdopodobnie przytargałem to ze sklepu zoologicznego ;/


16.04.2009, 10:28 Anais pisze
user
Właśnie przeżywam ten dramat :(

Niebezpieczeństwo utraty równowagi trwa chwile, nie ryzykując wcale tracimy siebie na zawsze…

16.04.2009, 10:59 Ensis pisze
user
Ojejejej... Podnieś temperaturę i zieleń malachitowa. Byle szybko, bo potem może być za późno.


16.04.2009, 21:43 Anais pisze
user
Dzięki za radę Ensis.
Od wczoraj leczę maleństwa. Właściwie chory jest tylko nowo zakupiony glonojad ale w takim przypadku zarazki są w całym zbiorniku.

Przyjęłam następującą taktykę leczenia:
1. temp do 30 stopni + lekarstwo (podane wczoraj) + dodatkowe napowietrzenie
2. dawkę lekarstwa mam zamiar powtórzyć jeszcze 3 dnia i w razie potrzeby 7 dnia kuracji

Cóż więcej...czekać.

Niestety wzrostu temperatury już na tym etapie nie przetrwały niektóre rybki. Choć podnosiłam temp stopniowa od 2 dni (dopiero dziś osiągnęła 30 stopni).

Czy 30 stopni wystarczy? Mam pewne obawy co do podwyższenia temp wyżej.




Niebezpieczeństwo utraty równowagi trwa chwile, nie ryzykując wcale tracimy siebie na zawsze…

16.04.2009, 23:50 Marcin pisze
user
Ja bym nie ryzykował z podwyższaniem ponad 30 stopni, to już może być za gorąco, tym bardziej że jak mówisz niektóre ryby już nie wytrzymały...


17.04.2009, 10:28 Anais pisze
user
Tak ale niekoniecznie mogła to być temperatura. Maiłam je od 2 dni i możliwe że stres się też o tego przyczynił. Nie jestem wstanie p r e c y z y j n i e określić co było przyczyna śmierci.
Czytałam ze niektórzy podnoszą temp do nawet 35 stopni.
Ale chyba nie zaryzykuję w moich obecnych warunkach wyższej temperatury.
Dzięki za radę*

Niebezpieczeństwo utraty równowagi trwa chwile, nie ryzykując wcale tracimy siebie na zawsze…

17.04.2009, 16:42 Artur pisze
user
30 stopni i zieleń powinny sobie poradzić


18.04.2009, 17:23 Anais pisze
user
Też tak myśle że Costapur + 30stopni w końcu zaczną przynosić rezultat.
Jednak dodatkowo dla poprawy warunków stosuję Sera Ectopur.
No i czekam - i to chyba jest najgorsze...
Oczekiwanie, jak w "Czekając na Godota". Ale ja mam nadzieję, że ten mój przyjdzie.

Proszę jeszcze o radę w sprawie karmienia.
W czasie leczenia zalecane są mniejsze porcje pokarmu. W pierwszy dzień nie karmiłam je w ogóle. Teraz tylko raz dziennie. Myślę że brak pokarmu też możne je stresować...
Czy ma tak postępować aż do wyleczenia czy po jakimś czasie wrócić do normalnych dawek pokarmu mimo iż nadal będą leczone?
Jestem ciekawa waszej opinii.

Niebezpieczeństwo utraty równowagi trwa chwile, nie ryzykując wcale tracimy siebie na zawsze…

20.04.2009, 18:35 Artur pisze
user
Pokarm raczej nie będzie wpływał ani na plus ani na minus. Chyba że przekarmiasz, to może się bardzo źle odbić na wodzie. Podwyższony poziom NO2 jest również bardzo szkodliwy i z reguły pada jakaś część obsady. Chociaż w tym przypadku ratunek jest stosunkowo prosty, wystarczy duża podmiana wody i zmniejszenie ilości podawanego pokarmu. Ja swoje ryby karmię tylko raz dziennie w ilości takiej którą są w stanie zjeść w całość w ciągu około 30 sekund.
Ryby nie są przekarmione ale też nie głodne i co najważniejsze w moim przypadku resztki pokarmu nie rozkładają się w wodzie.


20.09.2018, 11:00 Reklama pisze
user
Odpowiedz